Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Praga 1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Praga 1. Pokaż wszystkie posty

Štencův dům jeszcze raz (na You Tube)

 Pisałam swego czasu o tej kamienicy, a dziś trafiłam na film o niej na profilu Adama Gebriana, który dość często przeglądam. Pan Gebrian jest architektem, krytykiem i propagatorem współczesnej architektury, więc warto tam zaglądać.

 

 

Niedzielny poranek - w dawnym kościele św. Anny (Pražská křižovatka)

 Celem wyprawy w zeszłoroczny sierpniowy niedzielny poranek był kościół św. Anny, udostępniony do zwiedzania podczas Festiwalu Open House. Pierwsza część relacji - tutaj.

To kościół gotycki, z pierwszej połowy XIV wieku, o burzliwych dziejach, które obiecuję sobie prześledzić innym razem (chcę jeszcze zrobić zdjęcia z zewnątrz z innych perspektyw). Dziś wystarczy tylko informacja, że kościół został zdekonsekrowany w końcu XVIII wieku, służył potem m.in. jako skład papieru, zniszczono gotyckie sklepienie, a od jakiegoś czasu właścicielem jest Teatr Narodowy, który wynajął kościół (za symboliczną koronę rocznie) Fundacji Dagmar i Václava Havlów. Fundacja finansuje rekonstrukcję kościoła (według projektu znanej czeskiej architektki Evy Jiřičnej) i jednocześnie prowadzi tu centrum kulturalne o nazwie Pražská křižovatka czyli Praskie skrzyżowanie.

Kościół jest jednonawowy, ma wysokość ponad 17 metrów. Zachowała się część malowideł ściennych z XIV wieku, być może autorstwa mniszek z przylegającego klasztoru (dominikanek). 

Wnętrze uzupełniają współczesne dzieła sztuki, na przykład Kurta Gebauera czy Olbrama Zoubka (można o nich poczytać tu). 

Ciekawostką jest, że kościół św. Anny jest uważany za źródło inspiracji dla kościoła św. Jakuba w kultowej trylogii Jaroslava Foglara Stínadla. Tutaj miały przebiegać wybory Wielkiego Vonta. Kto czytał bądź oglądał serial, ten wie. Sam Foglar pracował w firmie (hurtowni papieru), która się tutaj mieściła. Ja się wybieram w maju na foglarowską wystawę, która jest tak uprzejma, że czeka na mnie od września 2021 😍

Tegoroczny Festiwal Open House odbędzie się w dniach 21-22 maja 2022. Został już udostępniony opis 101 miejsc, które będzie można odwiedzić. Również kościół św. Anny! Mój program jest już gotowy: po 6 budynków każdego dnia 😁 Ile mi się uda zobaczyć, to druga sprawa: nieraz przychodzi czekać na wejście w długiej kolejce. W zeszłym roku na przykład zrezygnowałam ze stania przed Domem Mody na Václaváku, gdy przez kwadrans nie posunęliśmy się ani o krok.

 
















Fotografie z 8 sierpnia 2021 roku

Niedzielny poranek - w drodze do kościoła św. Anny (Pražská křižovatka)

 

Zaczynam wierzyć, że za dwa miesiące (niecałe!) będę chodzić po Pradze, że podobnie jak w sierpniu zeszłego roku załapię się na festiwal Open House Praha (tym razem 21-22 maja), więc łatwiej mi wrócić wspomnieniami do ostatniego pobytu, nie będę płakać, że jeszcze tak daleko, tylko raczej cieszyć się, że już tak blisko 😍

Festiwal zapowiada się wspaniale, będzie udostępnionych rekordowych 101 miejsc! Na razie jeszcze nie opublikowano dokładnego programu, ale organizatorzy powoli zdradzają kolejne ciekawostki. 

A ja zaglądam do zdjęć z niedzieli 8 sierpnia 2021. Wyglądam przez okno w kuchni, żeby sprawdzić jaka panuje pogoda. Te okna wychodzą na ulicę Jilską, jest już około 9.30, ale nie ma specjalnego ruchu, przechodzą zaledwie pojedyncze osoby, nie wyglądające zresztą na turystów.

Jako pierwszy punkt napiętego festiwalowego programu na ten dzień wybrałam zdesakralizowany kościół św. Anny, obecnie Centrum Duchowe Fundacji Dagmar i Václava Havlów. Zwiedzanie rozpoczyna się o 10.00, ale to rzut beretem, więc nie muszę się spieszyć.




 

Krótką drogę obrazuje mapka - i kilkanaście zdjęć.




Czemu służyły te kamienne podpórki domów? To proste: dawne ulice nie miały niczego w rodzaju chodnika i przejeżdżające pojazdy nieraz zahaczały o mury budynków, dlatego właściciele domów kazali montować te tzw. pachołki czy odbojnice (odboje), szczególnie na rogach. Po czesku: patníky. Czasem były w nich wyżłobione specjalne otwory do gaszenia pochodni.
 



A skąd się brały takie kręte i wąskie uliczki? Ano nie zawsze budowano według ściśle wytyczonych reguł. Domy powstawały trochę na dzikich zasadach, skoro nie było planu rozwoju przestrzennego 😁 Z czasem światły władca kazał wytyczyć nowe, proste, równe ulice, ale nie zawsze wiązało się to z wyburzeniem wcześniejszych domów. Znamy to i z Krakowa, gdzie przy okazji średniowiecznej lokacji miasta nakreślono geometryczną siatkę ulic odchodzących od rynku, ale na przykład ulica Bracka lekko skręcała w stronę istniejącego już wcześniej kościoła Franciszkanów. 

A wracając do Pragi, określenie kouzelné křivolaké uličky jest ostatnio jednym z mych ulubionych. Składam sobie (znów) uroczystą przysięgę, że będę się włóczyć bez celu raczej, niż wytyczać sobie kolejne trasy i zadania do zrealizowania 😄


Oho, już na nas kouká cel wycieczki!



 

I znów patník, przyozdobiony, niestety, przez dowcipnisi...

Ulica Zlatá jest jeszcze bardziej pokręcona niż inne, a jej część dla ochrony przed wandalami jest zamykana na noc. W latach powojennych mieli do niej dostęp tylko ci lokatorzy, którzy posiadali klucz (od lat 70-tych jest to teren zaplecza technicznego Teatru Narodowego), ale od 2010 roku ta część ulicy została udostępniona (w ciągu dnia) wszystkim, którzy chcą sobie skrócić drogę. Tutaj można coś na ten temat przeczytać. I tu.







 

Sacrum miesza się z profanum 😁


Z moich czeskich lektur - Holešovice-Bubny v objetí Vltavy

 

Wreszcie przeczytałam kolejne albumowe wydawnictwo z serii wydanej przez Muzeum Miasta Pragi. Nie ma to jak nakupić i nie mieć czasu na czytanie 😂 Mam ich siedem i chyba żadnej mi nie brakuje?

Holešovice leżą w dzielnicy 7, ale mała część na południowym zachodzie należy do dzielnicy 1. Pomieszanie z poplątaniem 😀

Seria była wydawana jako katalogi towarzyszące wystawom. Piszę była, ale może nie jest to jeszcze sprawa zamknięta, może będą kolejne wystawy i kolejne katalogi? W końcu dzielnic w Pradze nie brakuje...

Albumy są bardzo porządnie wydane, w twardych okładkach i z obwolutą, zawierają wkładki z reprodukcjami starych map i streszczeniem w języku angielskim. Opowiadają historię danej dzielnicy poprzez stare fotografie, niektórych obiektów już nie ma, inne miejsca zmieniły się nie do poznania.

Więcej napisałam tutaj.






A na wirtualny spacer po Holešovicach można się wybrać tutaj.

 


Pomnik ofiar Holokaustu na Chodovie

W parku przy twierdzy chodovskiej odsłonięto w kwietniu tego roku nowy pomnik. Nazywa się  Sbaleno na věčnost czyli Spakowani na wieczność ...