Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Architektura barokowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Architektura barokowa. Pokaż wszystkie posty

Bílá Hora - kościół Matki Bożej Zwycięskiej


Białej Górze poświęcony jest ostatni rozdział przewodnika Praga miasto magiczne, z którym jechałam do Pragi za pierwszym razem (a także i za drugim). A nawet sobie naiwnie myślałam, że ja te szesnaście rozdziałów - które są jednocześnie propozycjami spacerów, włącznie z mapkami, cenami, godzinami otwarcia - za jednym zamachem przerobię. Biała Góra miała być jednym z pierwszych, bowiem kościół jest otwarty w niedziele od 10.00 do 12.00. Przyjechałam w sobotę, wybrałam się na pierwszy spacer po Starym Mieście, przeraziłam się dzikich tłumów, zaczęłam się zastanawiać, po co ja tu w ogóle przyjechałam :) A następnego poranka obudziłam się z okropną migreną i cały plan wycieczki wziął w łeb. Magiczna tabletka pomogła mi, ale nie tak od razu i z domu wyszłam dopiero w południe. I jakoś tak się dziwnie składało, że za każdym następnym pobytem w Pradze też nie udawało mi się wybrać na Białą Górę. Dopiero za szóstym razem czyli w zeszłym roku.

Byłyśmy razem z Psiapsiółą, ale żadna z nas nie wiedziała, że to akurat święto. Z okazji Wniebowzięcia N.M.P. kościół był otwarty cały dzień.



























































Ale zaburzam chronologię. Najpierw mapki.
To lewobrzeżna Praga, czerwona strzałka wskazuje miejsce. Powyżej jest wielki park leśny Obora Hvězda, tam się udałyśmy później.

Tutaj miejsce kościoła jest zaznaczone na mapce czerwonym owalem poniżej napisu Bílá Hora.

A tu już widzimy dokładnie. Kościół znajduje się zaraz obok tramwajowej pętli Bílá Hora. Strzałka po lewej wskazuje miejsce bitwy, od której wszystko się zaczęło (zajrzymy tam w następnym poście).

Tymczasem jeszcze spojrzymy z lotu ptaka na okolicę:
I bezpośrednio na areał kościoła i klasztoru:

Wsiadamy więc do tramwaju 22 lub 25 i jedziemy wygodnie aż do samego końca.








































Mur klasztorny odgradza teren od pętli tramwajowej.
Krótki spacerek i już jesteśmy przed portalem wejściowym.
Proszę Psiapsiółę o przesunięcie samochodu, który mi wchodzi w kadr, ale nie daje rady :)
Dobrze, skoncentrujmy się więc na wejściu, ozdobionym płaskorzeźbą czeskiego lwa. Ponad lwem jest dużo pustego miejsca - kiedyś był tam cesarski orzeł, ale po odzyskaniu przez Czechy niepodległości wyparował.
Przed wejściem stoją posągi dwóch świętych od morowego powietrza - Rocha i Sebastiana, ale omijam te zdjęcia, bo ten post się nigdy nie skończy :) Wstępnie wybrałam 84 zdjęcia (!), więc muszę tu po drodze jeszcze sporo powyrzucać.
Kto chce się świętym przyjrzeć z bliska, polecam link na samym końcu do bloga Praga Magica.

A teraz, zanim wejdziemy do środka, może kilka słów o tym, dlaczego tu w ogóle przyjechaliśmy.
Bílá Hora to miejsce niezwykle ważne w historii Czech. Tam w 1620 roku miała miejsce trwająca zaledwie 2 godziny, ale rozstrzygająca o całej przyszłości kraju, bitwa między czeskimi protestantami a katolickimi Habsburgami. Największa klęska, która przyniosła zagładę czeskiej szlachty (na Rynku Staromiejskim można oglądać miejsce, w którym ścięto 27 najwybitniejszych jej przedstawicieli), konfiskatę majątku protestantów, rekatolizację kościołów, wyludnienie i klęskę ekonomiczną kraju. No a potem zniemczenie narodu. W rezultacie po czesku mówili już tylko chłopi.
Szerzej można o tym przeczytać na polskiej Wikipedii (link również podaję na samym końcu).
Miejsce bitwy i pomnik ją upamiętniający znajdują się tuż obok i z tego względu powstała tu najpierw kaplica, gdzie pochowano szczątki żołnierzy. Potem zaczęto tu stawiać klasztor serwitów i klasztorny kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Zwycięskiej. Świątynia została konsekrowana w 1706 roku.
I znów odsyłam do Wikipedii, gdzie kościół ma swoje hasło. Przed wycieczką dobrze jest je sobie wydrukować, żeby wiedzieć, na co się patrzy, bo jest tam sporo opisów :)

Możemy już przestąpić próg bramy wejściowej. Znajdziemy tam tabliczkę z prośbą o zachowanie ciszy.
A także plan, który nam objaśni, co jest co, bowiem w czterech rogach kościelnego dziedzińca znajdują się cztery kaplice - a kościół jest pośrodku. Całość otoczona jest krużgankami. Plan pokazuje, że jest również (po zachodniej stronie) część klasztorna, ale tam już wstępu nie mamy. Nawiasem mówiąc, obecnie w klasztorze urzędują siostry benedyktynki. Wdziewają habity na nabożeństwa, a na co dzień chodzą "po cywilnemu". Pracują też dalej w swoich zawodach - są architektami, bibliotekarkami, restauratorami zabytków.

Fasady kościoła nie udało mi się sensownie sfotografować ze względu na porę dnia. Toteż tylko na wiarę możecie przyjąć, że jest tam obszerne płaskorzeźbione przedstawienie białogórskiej bitwy.
Za to pokażę bardzo romantyczny zaułek :)









































Skorzystamy z okazji, że ksiądz jeszcze je śniadanie i zajrzymy do środka.
Wizerunek Panny Marii z Jezusem (i kilkoma innymi postaciami) z głównego ołtarza jest związany z bitwą na Białej Górze. Pewien mnich, Dominik, znalazł go w przeddzień bitwy na drodze, gdy spieszył do Pragi. Ktoś go wyrzucił, wcześniej wykłuwszy oczy wszystkim wyobrażonym na obrazie oprócz Jezusa. Ten wizerunek miał wzbudzić większą zaciętość w walce wśród żołnierzy cesarskich.

Tymczasem w krużgankach trwają przygotowania do nabożeństwa, bowiem, czy to ze względu na sprzyjającą aurę czy małą ilość miejsca dla wiernych w kościele, msza święta zostanie odprawiona na dworze.
Z okazji święta będzie też poczęstunek :)


Nie będziemy przeszkadzać wiernym, przejdziemy na drugą stronę kościoła, na wschodni dziedziniec. Zaglądają nowi turyści.
W rogach wspomniane kaplice, a na pierwszym planie studnia.
Na ołtarzu, za szkłem, jakiś szacowny nieboszczyk.
Widok na kościół od wschodu.
I niespodzianka - jabłonki obsypane owocem.
Ekumenizm :)









































Linki:
- strona kościoła na Wikipedii
- bitwa na Białej Górze (Wikipedia) po polsku
- strona sióstr benedyktynek (ale nic tam nie ma)
- o kościele na Praga Magica - w szacie zimowej

Ogród pałacu Czernińskiego czyli Černínská zahrada

W majową sobotę 2018 roku uczestniczyłam w dniu otwartym małostrańskich podwórek. Mam głęboką nadzieję, że i w tym roku będzie kolejna edycja i że się na nią załapię. Natomiast poprzednim razem udało mi się dotrzeć do ogrodu pałacu Czernińskiego, otwartego w tym dniu zupełnie wyjątkowo, bowiem jest on dostępny dla publiczności dopiero w weekendy od czerwca do października. Zresztą, szczerze mówiąc, wcześniej nie natknęłam się na informację o tym ogrodzie i możliwe, że w ogóle bym go nie szukała. Owszem, budynek pałacu widywałam, ale na tym koniec. Sam pałac jest największą świecką budowlą barokową w Pradze, a mieści Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Od razu przepraszam za brak jego zdjęcia, ale jakoś nie zrobiłam go tego dnia, w sensie fasady, widzianej od Loretánské náměstí, a od strony ogrodu było pod słońce. Widać zaledwie fragmenty na kilku fotografiach poniżej. W związku z tym postanowiłam, że uskutecznię specjalną wycieczkę w to miejsce, żeby go obfotografować i w przyszłości o nim napisać osobną notkę. Tym bardziej, że - o zgrozo - czeka na mnie naprzeciwko Loreta, gdzie nigdy nie weszłam do środka. A teraz, przy okazji sporządzania mapek, wypatrzyłam, że jest przy niej jakaś winiarnia, więc obowiązkowo muszę odwiedzić :)

A więc wspomniane mapki.
Czerwonym kółeczkiem po lewej stronie zaznaczyłam położenie ogrodu.
Najlepiej dotrzeć tam od zachodu, tramwajem do przystanku Pohořelec. Wtedy sobie przyjemnie schodzimy w dół, zamiast nabywać zadyszki przy drapaniu się w górę :)


Mur od wschodniej strony ogrodu ciągnie się wzdłuż ul.Černínskiej, którą odwiedziliśmy już kiedyś w osobnej notce - klik.




Kto chce, może się wczytać w dzieje ogrodu. Moim zwyczajem nie jest rozpisywać się zbytnio, ten blog raczej służy wspominkom fotograficznym, więc podam tylko podstawowe informacje.
Pałac zaczął powstawać w 1669 roku, a ogród rozplanował Francesco Caratti w 1693. Jego urządzanie zakończył wnuk założyciela, František Josef Černín z Chudenic, w 1723 roku. Już wkrótce został znacznie zdewastowany podczas oblężenia Pragi przez Prusaków. W dodatku Černínowie w końcu XVIII wieku przenieśli się do Wiednia, a pałac został pusty, co nie sprzyjało na pewno dobremu utrzymaniu ogrodu. W połowie XIX wieku całość została zakupiona przez c.k. kierownictwo wojsk saperskich, które urządziło tu, a jakże, koszary i stajnie dla koni. Ale w 1904 roku wiedeńska komisja do spraw ochrony zabytków zarządziła renowację obiektu, łącznie z fontannami. No a w 1928 roku czyli już za wolnej Czechosłowacji znalazło tu swą siedzibę Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które dwukrotnie przeprowadziło odnowę.






W ogrodzie są trzy fontanny. To jest największa z nich, tzw. Wielka. Zaprojektował ją architekt Domenico Egidio Rossi w 1692 roku, podobnie jak mniejszą, kaskadową. W maju zeszłego roku była czymsiś omotana, w ramach jakiejś instalacji artystycznej czy happeningu :)



A tu już jest widoczna marmurowa fontanna kaskadowa. Niestety w tym okresie roku jeszcze bez wody.






A poniżej to, co mnie najbardziej tam urzekło czyli barokowy letohradek, w typie pawilonu-oranżerii. Powstał on w drugiej dekadzie XVIII wieku, a jego autorem był František Maxmilián Kaňka, architekt, który zaprojektował również przepiękny ogród Vrtbovská zahrada. Uwielbiam takie perełeczki!





Trwała tam wystawa, z czego wnioskuję, że takim właśnie celom obecnie letohradek służy.






Widok na wieże Lorety.






W zachodniej części ogrodu jest trzecia fontanna czyli kašna, z głową maszkarona.



Za murem ogrodu kapucyński kościół Panny Marie Andělské. Mają tam w klasztorze pokoje do wynajęcia, gdyby ktoś szukał :) Jest tam tanio, tylko łazienki wspólne.

Kawałek loggii pałacowej. A może sala terrena?




Linki:
- pałac Czerniński na Wiki
- pałac Czerniński na stronie MSZ
- pałac Czerniński na stronie Prague City Line
- ogród na Wiki
- jeszcze jakiś link
- i na zakończenie legenda, którą napiszę przy okazji notki o pałacu, ale już teraz tu daję ku pamięci :)

Willa Karla Fischera

W maju zeszłego roku miałam zapisaną w zeszycie tę willę, o której czytałam w książce  Slavné vily Prahy 6 - Střešovice (str. 216) . I sukc...